Adam i Krzysztof Sikora Sikorscy 17.11.2017


Historia została dodana: 17-11-2017 r.
Ilość wejść: 507.

 Redaktor/Autor: Małgorzata Gwiazda – Elmerych

pomogli Pomogli:

Był wniosek w sądzie o leczenia pana Zdzisława – tłumaczy Maciej Homis, rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie – leczenie uzależnienia. Synowie napisali prośbę do sądu o nie kierowanie go na przymusowe leczenie,  no bo muszą mieć swojego ojca blisko, nie chcą aby na pewien czas zniknął z tego mieszkania i trafił na leczenie. Także myślę, że ta więź jest tutaj bardzo duża i to rozdzielenie rodziny  mogłoby spowodować większy problem. 

 

Bracia mieli też propozycję, aby wyprowadzili się ze swojej oficyny i wprowadzili do mieszkania chronionego. To rozwiązało by problem skutecznego leczenia ojca, mieszkania w zawilgoconym lokalu i bieżącego utrzymania. Tu mieli by wsparcie w każdej kwestii i na pewno nie popadali by w długi. Odmówili. Obaj mówią zgodnie, że tam ludzie umierają.

 

Z jednej strony na pewno są to osoby, które są upośledzone umysłowo, to się nazywa niepełnoprawni intelektualnie – tłumaczy spokojnym głosem Maria Kurek z Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną, Koło w Szczecinie, którego bracia byli i wciąż są podopiecznymi. Rozmów były setki – o ich problemach i o tym jak wspólnie mogą je rozwiązać – ja, też  z nimi rozmawiałam, próbowałam im wytłumaczyć  konsekwencje tego wszystkiego, co oni robią i wtedy oceniałam ich procesy umysłowe. Jestem pedagogiem więc potrafię sposób rozumowania, analizowania nie tylko nazwać, ale też ocenić i wydawało mi się że to jest stopień, taki, który nie potrafi, nie przewiduje konsekwencji swoich działań, czyli znaczny stopień niepełnosprawności intelektualnej.

I to wtedy pojawiła się ta sugestia, aby braciom zmienić stopień niepełnosprawności intelektualnej.

Ponieważ mówiłam, że jeżeli zrobicie w ten sposób, jeżeli weźmiecie następną pożyczkę, to znowu przyjdzie komornik, to komornik zabierze wam część waszych dochodów i to niesie określone efekty, rozumiecie, tak rozumiemy, ale wie pani w „Prowidencie” jeszcze dają.

Bo społecznie, w pewnym zakresie,  bracia funkcjonują, można powiedzieć,  jak każdy z normą intelektualną. Wiedzą do kogo zwrócić się o pomoc, jak o tą pomoc zadbać, czego oczekiwać. Jeśli nie pozna się zasad ich funkcjonowania, wtedy ta pomoc jest nieefektywna Stowarzyszenie uważa, że braciom potrzebna jest „wędka” nie „ryba”. Bo ryba doprowadziła ich do sytuacji, w której są dziś. Długi, nieradzenie sobie z ojcem, nieradzenie sobie z drobnymi, ale ważnymi czynnościami na co dzień. Potrafią na przykład umówić wizytę ojca w przychodni czy  zabieg w szpitalu, ale nie posprzątają, a kanapki do pracy robi im ojciec, który ma ponad sześćdziesiąt lat i porusza się na wózku inwalidzkim. On też robi pranie, większe zakupy czy dba o zapłacenie bieżących rachunków… ale on też wysyła synów po alkohol do sklepu.

 

Na pewno są momenty lepsze i gorsze w tej rodzinie – mówi Maciej Homis – nie ma co ukrywać, że momentami pan Zdzisław i jego synowie nie dogadują się, nie potrafią się porozumieć, dochodzi do tego alkohol, uzależnienie pana Zdzisława, które nie ukrywajmy daje się we znaki i możemy zakładać, że list – rzecznik MOPR wraca do początku mojej znajomości z braćmi Sikora Sikorscy –  był pisany  w takim momencie gorszym. Dzisiaj akurat jesteśmy   w takiej sytuacji, kiedy wszystko wygląda w porządku z pozoru, bardzo fajnie i mimo wszystko ta rodzina funkcjonuj. Funkcjonuje na miarę swoich możliwości.

Ale rzecznik dodaje, że rodzina wymaga dużego wsparcia i dużej pomocy od MOPR. To zarówno usługi opiekuńcze dla niepełnosprawnego ojca, ciepły posiłek dla niego dostarczany codziennie, ale także koordynowanie spraw w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych czy napisanie podania do Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych w Szczecinie z prośbą o remont mieszkania.

Jak można żyć w takich warunkach – zniecierpliwionym głosem tłumaczy Krzysztof Sikora Sikorski – Jak się przeżyje w takich warunkach? Człowiek nie zna  nikogo. Dziewczyn nie ma, jak tak można żyć?

Panie Krzysztofie,  ale chociażby umycie tych ścian  by wam pomogło – mówię coś, co po kilku godzinach pobytu w tym mieszkaniu wydaje mi się oczywiste

Ale my nie umiemy tego, robić – pada krótka odpowiedź 

Ale obaj panowie pracujecie w firmach sprzątających, przy sprzątaniu – podaję argument najbardziej oczywisty i w mojej ocenie logiczny.

No i co z tego? – to z kolei oczywiste dla Krzysztofa pytanie.

Nie możecie tego zrobić?

– My nie umiemy tego.

– Posprzątać?

– Nie umyjemy tych ścian, jak?

– Potrzebna jest pomoc, żeby powiedzieć wam jak to zrobić?

 

 

 

cdn.

Chcę pomóc

Dodaj komentarz