Nikola 11lat.


Data dodania: 08-11-2019 r.
Ilość wejść: 5 747.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli:

Nikola nie pamięta swojego domu biologicznego, nigdy nie poznała mamy, ani taty. Ma jeszcze jakieś rodzeństwo, ale też nigdy ich nie widziała. Nikt nie dzwoni, nie pyta, nie interesuje się . I chyba dobrze. Mimo, że dziewczynka została zabrana z domu w wieku 12 miesięcy i praktycznie, nie ma szansy na to,  żeby cokolwiek pamiętała,  to do dziś spotyka się z terapeutą leczącym dziecięce traumy.  Rodziców pozbawiono praw rodzicielskich, nie dawano drugich szans, ale też nikt od tej decyzji, nigdy się nie odwoływał. Z uregulowaną sytuacją prawną od 8 lat, wcześniej zgłoszona do adopcji ze starszym bratem. 8 długich lat, kiedy mama mogła tulić i szeptać czułe słówka, a tata uczyć jeździć na rowerze. Dlaczego tak się nie stało … bo mama zastępcza, skutecznie odprawiała wszystkich chętnych do adopcji rodzeństwa. W każdym potencjalnym rodzicu widziała wady, nikt nie był godny, powierzonych jej dzieci, po prostu nie chciała oddać ich do adopcji.  Mama zastępcza zmarła po 6 latach.  Chłopiec nie poradził sobie z kolejną zmianą, zaczął sprawiać kłopoty wychowawcze, rodzeństwo zostało rozdzielone. Teraz  dziewczynka już sama czeka na swoich nowych, kochających  rodziców.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Aleksandra 14 lat.


Data dodania: 06-10-2019 r.
Ilość wejść: 17 452.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli:

Ola ma prawie 14 lat, drobniutka, delikatna, skromna nastolatka. Zaczęła naukę w 8 klasie. Od paru miesięcy w końcu z uregulowaną sytuacją prawną, z potwierdzoną przez psychologów gotowością adopcyjną.  Ola wie, że to, że może, że bardzo chce, już teraz może nic nie znaczyć. Tak, chciałaby być młodsza, ale nie jest. Wie, że prościej jest pokochać słodkiego malucha, wie to wszystko, ale siada na przeciwko i prosi.

– Może spróbujemy, chociaż parę słów, że jestem…

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Marika 13 lat i Damian 4 lata.


Data dodania: 05-07-2019 r.
Ilość wejść: 9 663.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

        Procedury adopcyjne w toku.

Nie wiedzą jak wygląda zwykły, normalny dom. To co Marika pamięta ze swojego biologicznego domu odstrasza, potem była już tylko  placówka  instytucjonalna.  Prawdziwi rodzice adopcyjni to dla Mariki marzenie, abstrakcja, już coraz rzadziej pyta, czy mają jeszcze szanse, dlaczego o nie nikt nie pyta?

Marika tegoroczna zwyciężczyni IX Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego Szkół Specjalnych i Damian radosny przedszkolak, zafascynowany samochodami. Świetne dzieciaki, tak mówią o nich opiekunowie i ci którzy znają je dobrze. To okrutne, że takie dzieci żyją w placówkach opiekuńczych, one powinny dorastać wśród kochającej rodziny, w domu pełnym radości. Ona marzy o takim domu, on nie zna innego życia, niż placówkowe, nie wie, że mogłoby być inaczej. Cudne, spokojne, bezkonfliktowe dzieci.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Fabian 2,5 roku


Data dodania: 29-03-2019 r.
Ilość wejść: 5 978.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli: 

Fabian ma 2,5 roku, dobrze mu tu gdzie jest, w rodzinie zastępczej, ale nie wie, że tu zostać nie może. Nie wie też, że nikt nie wie, gdzie go przenieść. Miał pójść do adopcji w ciągu paru miesięcy, ale nie poszedł. Urodził się z 10 punktami Abgar, ale teraz już by mu tyle nie dali. Rumun, tak matka wpisała w oświadczeniu zrzekającym się praw rodzicielskich w szpitalu po porodzie, oświadczyła, że jest Romem i zostawiła w szpitalu. Nikt więcej  już jej nie widział. Podobno z całym swoim taborem wyjechała z Polski. Powinna po 6 tygodniach stawić się w sądzie i potwierdzić zrzeczenie się praw rodzicielskich… nie stawiła się. Szukano jej ponad rok, nie znaleziono. Po matce zostało mu tylko obywatelstwo … rumuńskie. Sprawy się skomplikowały.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Justyna 12 lat, Darek 11 lat i Adam 9 lat.


Data dodania: 05-03-2019 r.
Ilość wejść: 6 676.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

         Adoptowani decyzją sądu pod koniec sierpnia 2019 r. 

3 dzieci i to nie najmłodszych, czy mają szansę ? Mają, wierzę, że mają.                       Dla Justyny, Darka i Adama nie trzeba rodziców gotowych na wyzwania, poświęcenie i ciężką pracę, nie trzeba będzie chodzić po lekarzach, czy „świecić oczyma” na wywiadówkach. Te dzieci wystarczy kochać, a one będą już wiedziały jak wypełnić dom radością. Justyna marzy o mamie, takiej która zawsze będzie po jej stronie, dla której będzie ważna, dla której będzie dzieckiem i która choć w części zdejmie  z niej obowiązek troski o braci.  Darek marzy o ojcu, którego nigdy nie miał, a który będzie autorytetem dla tego bardzo bystrego chłopca, któremu będzie można uwierzyć, że nie zostawi, że będzie zawsze, nawet jak chłopak już samodzielnie będzie zdobywał świat. A Adam chce być tam gdzie siostra i brat, jego dom zawsze będzie tam gdzie będą oni, obiecuje kochać tych , których pokocha rodzeństwo. Te dzieci nie mają problemu z więzią, od nich można się uczyć relacji w rodzinie, a przykładu nie mieli żadnego.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Kamila 13 lat.


Data dodania: 08-02-2019 r.
Ilość wejść: 6 097.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli:

Tereska nam się usamodzielniła, skończyła 18 lat i wyprowadziła się. Zwolniło się jej miejsce to zgłosiliśmy do MOPR-u, że możemy przyjąć kolejne dziecko – wspomina pani Barbara, dyrektor Rodzinnego Domu Dziecka. Na takie miejsca, jak u nas  czeka rzesza dzieci w instytucjonalnych placówkach opiekuńczo -wychowawczych.  Za mało, zdecydowanie za mało jest placówek o charakterze  rodzinnym, tak żeby dziecko mogło wychowywać się, czy choćby przeczekać trudny okres uregulowania jego sytuacji prawnej w domu, normalnym, prawdziwym domu, a nie instytucji z ciągle zmieniającymi się wychowawcami, kucharkami, sekretariatem i księgowością. Dom to dom, to naturalne środowisko dla każdego, nie tylko dla dziecka.

To było prawie 3 lata temu.  Najpilniej instytucjonalną placówkę powinna opuścić Kamila, wówczas 10 latka. Wchodzimy do sali i wypatrujemy naszego dziecka, przymierzamy się do każdej z dziewczynek, które tam widzimy i nagle spojrzałam w ogromne, prześliczne oczy malutkiej, wręcz eterycznej dziewczynki. Pomyślałam – weźmiemy dwie, Kamilę i tą kruszynkę. Uśmiechnęłam się, dziewczynka podeszła, przedstawiłam się, opowiedziałam o sobie, o naszym domu, zapytałam, czy chciałaby zobaczyć jak u nas jest? Padło krótkie  „tak, jestem Kamila, pójdę do Was”. Czytaj więcej

Chcę pomóc

Julka 9 lat.


Data dodania: 16-11-2018 r.
Ilość wejść: 7 683.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

       Adoptowana decyzją sądu z września 2019.

 

Julka ma 9 lat i przypomina powieściową  Pippi Langstrump, obdarte kolana, głowa pełna pomysłów i bardzo samotne, wrażliwe serce. Potrzebuje domu i rodziców tylko dla siebie, tam gdzie chodzi o uwagę, o uczucia jest zaborcza i waleczna. Wypchnie młodszych z kolejki do cioci kolan i tulenia, przyjmie każdą ilość tych przyjemności, choć wcześniej było to nie do pomyślenia, sztywniała jak tylko ktoś ją dotknął.  Dziś już się nie wstydzi, jej priorytety to bliskość, czyjaś uwaga skupiona na niej i potrzeba bycia ważną dla chociaż jednej, jedynej osoby. Zawsze była niewidoczna, pomijana, odtrącana, w najlepszym wypadku jedna z wielu.  Zrobi wszystko, zgodzi się na wszystko, przyrzeknie wszystko jeśli będzie choć cień szansy na mamę. Cały czas  krąży wokół mnie, kiedy ponownie przyjechałam do nich,  do Rodzinnego Domu Dziecka, dopytuje czy nie zapomniałam, czy napiszę o niej, jest przygotowana z rysunkami, z dzienniczkiem szkolnych ocen, może poszczęści się jej tak samo jak Paulinie?  Już widziała, jak po inne dzieci przyjeżdżają ludzie i zabierają je do swoich domów. Nie krzyczą, całują i tulą, zawsze wtedy przyglądała  się zafascynowana tym rytuałom.  Mama i tata szczyt jej marzeń.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Paulina 13 lat.


Data dodania: 27-09-2018 r.
Ilość wejść: 31 448.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

       Procedury adopcyjne w toku.

 

Paulina, piękna nastolatka marzy o rodzinie, która pokochałaby ją,  dała dom i szansę, na to, że już nigdy nie będzie samotna. Wie, że ma 13 lat, a w związku z tym coraz mniejsze szanse na ludzi, dla których mogłaby być dzieckiem do końca życia. Bo przecież w rodzinie miłość nie kończy się  z pełnoletnością, bardzo chciałaby być czyimś dzieckiem mając 20, 30 , 40 lat. Chciałaby należeć do kogoś na dobre i na złe.

Wracając ze spotkania z wychowankami Rodzinnego Domu Dziecka miałam do pokonania ponad 100 kilometrów. To dużo czasu na rozmyślania. Głowę miałam całkowicie zaprzątniętą Pauliną. Jak to możliwe, że takie dziecko, że dla takiego dziecka nie znaleźli się rodzice adopcyjni. Przecież ta dziewczynka to spełnienie marzeń każdej matki, każdego rodzica. Po 80 kilometrach zaczęłam się  nawet zastanawiać czy w moim własnym domu nie znalazłoby się dla niej miejsce. Szybko jednak zganiłam się za zbyt emocjonalne podejście do zadań, których się podjęłam. Szukamy kochającego domu dla Pauliny i nie jestem pewna, gdyby tacy ludzie się odezwali, która ze stron byłaby bardziej szczęśliwa.Czytaj więcej

Chcę pomóc

Gracjan 9 lat.


Data dodania: 09-09-2018 r.
Ilość wejść: 1 437.

Redaktor/Autor: Halina Pytel – Kapanowska

      Adoptowany decyzją sądu w grudniu 2019 r.

Gracjanowi nie dzieje się krzywda w jego rodzinnym domu dziecka (oficjalna nazwa: placówka opiekuńczo-wychowawcza typu rodzinnego), ale… ma uregulowaną sytuację prawną i mógłby być adoptowany, jeśli znalazłaby się odpowiednia rodzina.

Do wakacji Gracjan  był zdecydowanie najmłodszy pośród ośmiorga wychowanków, ale w czerwcu dołączył Miłosz też 9-latek i trzeba było podzielić na dwa wszelkie przywileje związane z byciem najmłodszym. Rywalizują codziennie o bycie najlepszym.  Na początku lipca całą rodziną byli na wczasach socjoterapeutycznych w  Myśliborzu. Jedną z największym atrakcji stanowiła wizyta w parku linowym. Tu dopiero Gracjan pokazał co potrafi. Wspinał się najwyżej i najszybciej. Udowodnił, że ma nie tylko zdolności sportowe, ale także odwagę i wytrwałość. Zdecydowanie w tych wspinaczkach był najlepszy!

Czytaj więcej

Chcę pomóc