Paweł już we własnym domu.


Data dodania: 27-09-2019 r.
Ilość wejść: 338.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli:

Paweł ma 20 lat. Mama zmarła jak miał 1,5 roku, na raka. Nie pamięta Jej, ma oczywiście trochę zdjęć, siostry i babcia opowiadały jaka była, ale nie pamięta, nie tęskni, bo w sumie nigdy Jej nie miał. Najpierw tata próbował się nim opiekować, ale nic z tego nie wyszło, nie poradził sobie z rozpaczą, załamał się i rozpił, nie ułożył już sobie później życia. Wzięła go do siebie babcia, wychowywała do momentu kiedy nie poszedł do szkoły, do pierwszej klasy. Wtedy zachorowała, najpierw na półpasiec, potem straciła pamięć, trafiła do szpitala psychiatrycznego. Zaopiekowała się nim i zabrała do swojego domu najstarsza z sióstr. A ma je 3, dużo  starsze. 13 lat był w rodzinie zastępczej.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Ewa usamodzielnia się.


Data dodania: 17-06-2019 r.
Ilość wejść: 629.

Redaktor/Autor: Halina Pytel – Kapanowska

pomogli Pomogli:

  Ewa  ma 20 lat. Wraz z pełnoletnością opuściła instytucjonalną pieczę zastępczą.W ramach programu usamodzielnienia od półtora roku mieszka w mieszkaniu chronionym w Szczecinie. Podobnie jak czwórka współlokatorów ma samodzielny pokój, który urządziła po swojemu – skromnie, ale wygodnie.

Mieszkanie jest duże, oprócz pięciu pokoi, które zajmują młodzi lokatorzy, znajdują się tu jeszcze dwie łazienki, duży przedpokój, przestronny salon połączony z kuchnią.  To wspólna powierzchnia dla wszystkich.  Jest stół z krzesłami, wygodna kanapa, telewizor. W kuchni nie brakuje zmywarki i innych sprzętów niezbędnych do codziennego użytku. Kanapa w kolorze jasnozielonym. Ściany z elementami koloru pomarańczowego. Jasno i przytulnie. Na ścianie nad kanapą duże litery, które tworzą napis: HOME.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Samanta – może można „adoptować” starszą młodzież?


Data dodania: 05-06-2019 r.
Ilość wejść: 2 179.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli: Marta Wroniszewska, Hanna Zarzycka – Garus, Joanna Żelazowska.

23 latka z 2 -letnim synkiem. Samotna matka. Wychowanka rodzinnego domu dziecka. Z zawodu fryzjerka. Spokojna, cichutka, cierpliwa, delikatna. Stara się, bardzo się stara utrzymać na powierzchni, teraz już jest lepiej, bo jest ktoś, kto bez niej sobie nie poradzi. Malutki Michał, synek. Nie chce wspominać, oglądać się w przeszłość, ale boi się też spojrzeć w przyszłość. Tu i teraz, zadaniowe dziś, żeby nie trzeba było myśleć co dalej.

–  Z niedowierzaniem patrzę na siebie. Jestem sama z niepełnosprawnym dzieckiem, jestem matką odpowiedzialną za zdrowie synka. Jak zamykam oczy chciałabym skulić się gdzieś na kanapie w jakiś swoim pokoju, w domu w którym byłabym chcianą córką, Michałek spałby obok mnie. Przy synku nie potrzebuję pomocy, wszystko zrobię sama, ale tak bardzo bym chciała, żeby i o mnie ktoś myślał, żeby przytuliła mnie jakaś przyszywana mama, albo pożyczona babcia, ale już chyba jest za późno, nie adoptuje się 23 latek, a szkoda. Nie należeć do żadnej matki, to najgorsze co może spotkać młodą dziewczynę.

Czytaj więcej

Chcę pomóc

Laura jestem z domu dziecka.


Data dodania: 19-04-2019 r.
Ilość wejść: 1 546.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli: 

Alkohol mam w genach, od pokoleń i z każdej ze stron. Przepuściłam przez siebie, hektolitry najtańszych trunków, 2 lata paliłam marihuanę, zabarykadowałam się w sobie, wyłączyłam emocje i bałam się, bardzo się bałam co będzie dalej. Gdybym została w domu, dziś byłabym na dnie. Dom Dziecka, ten dawny z kilkudziesięcioma wychowankami okazał się naszym ratunkiem.

Laura, przepiękna młoda kobieta, nigdy  nie powiedziałabym, że tak krętymi drogami szła do miejsca w którym jest dziś. Wydawać by się mogło, że taki życiorys musi odcisnąć piętno na młodym człowieku, tymczasem spotkałam się z wykształconą, mądrą, uśmiechniętą, poukładaną dziewczyną, pogodzoną ze sobą i światem. Warto walczyć o siebie nawet, jeśli nie wiadomo co czeka nas za rogiem.

Czytaj więcej

Chcę pomóc