Dorota Lisiczko – Zając – a jednak ślub.


Data dodania: 11-09-2017 r.
Ilość wejść: 3 455.

 Redaktor/Autor: Małgorzata Gwiazda – Elmerych

pomogli Pomogli:

Popołudnie 29 lipca. W maleńkiej wsi Kozielice, przed cudnym kościółkiem powoli zbierają się ludzie. Panowie są w eleganckich garniturach, panie w sukienkach, których zazdroszczą sobie wzajemnie. Jedna bardziej zmysłowa od drugiej.

W środku kościoła niewiele miejsca. Kilka ławek subtelnie przyozdobionych bielą i delikatnymi różowymi wstążkami. Płatki  róż na czerwonym dywanie, na chórze kilka głosów przy gitarze ćwiczy przed ostateczną próbą generalną.

Z granatowego auta wysiada najpierw Grzegorz i otwiera drzwi Dorocie. Natychmiast obok pojawia się Ula – świadkowa, która wygładza tiulowe zdobienia na śnieżnobiałej sukni Doroty. Ona ujmuje Grzegorza pod ramie i pewnym krokiem idzie obok, jeszcze wciąż narzeczonego,  do kościoła. Grupie kilku osób przed maleńką świątynią  rzuca swobodne „Heloł”. 

 

Nie jest łatwo jej iść w wysokich czerwonych szpilkach, ale takie sobie wymarzyła na tę chwilę.

-Czy może być coś piękniejszego, niż miłość, która jednoczy dwoje ludzi na zawsze? – ksiądz Janusz Mieszkowski, proboszcz parafii w Kozielicach nie może przestać uśmiechać się patrząc na młodą parę. Przegadali dziesiątki godzin. Wie jak głęboka jest wiara Doroty – Pragnienie miłości, kochania i bycia kochanym to jedno z najgłębszych i najważniejszych pragnień ludzkiego życia. Ono sprawia , że kobieta i mężczyzna chcą zjednoczyć sie ze sobą w wyjątkowej wspólnocie jaką jest małżeństwo. Pragną stawać się jednym ciałem i jednym duchem

–  Ja Grzegorz, biorę sobie ciebie…

 – Ja Dorota…

 Mama Doroty… teraz już i Grzegorza, nie jest w stanie powstrzymać łez.

Teraz to wszystko wróciło. W Kościele wróciło, ale to były już łzy szczęścia – powie mi po ceremonii.

-Czy to prawda, że znaleźliście się jak dwa ziarenka w korcu maku – pytam Grzegorza, gdy już jest spokojniejszy. Przed ślubem nie chciał absolutnie rozmawiać.

Tak. Tak. I to po prostu można powiedzieć, że to było szczęście, że znalazłem swoją połówkę.

 Bo to dzięki niemu Dorota walczyła. To on jej powiedział, że kupią sobie dom i będą mieli dzieci. To na niego Dorota czekała całe życie.

 –  Ja mam teraz taką potrzebę oddać to całe dobro, które mi dano, bo to jest fantastyczne, że ludzie potrafią się tak zjednoczyć,  że tak potrafią sobie pomóc

cdn.

Chcę pomóc

Liczba komentarzy: 2.

Dodaj komentarz