Marcin Suszko – ciągle szukam …


Data dodania: 26-12-2017 r.
Ilość wejść: 2 067.

Redaktor/Autor: Małgorzata Gwiazda – Elmerych

pomogli Pomogli:

Zgłosiłem się do trzeciej edycji programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” – Marcina rozpiera i duma i radość, da się wyczuć też odrobinę niepokoju. Już raz zgłosił swoja kandydaturę do programu i wtedy zabrakło mu punktów. Próbuje ponownie, bo idea programu idealnie wpasowuje się w jego oczekiwania i… marzenia.

„Samotność, nieudane związki i burzliwe rozstania. Co zrobić, gdy intuicja zawodzi w wyborze tej jedynej osoby?”  – tak reklamuje się program na stronie nadawcy – „Czy warto zaufać nauce i oddać swój los w ręce fachowców? Uczestnicy nowego programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” zdecydowali się na ten krok. Idealnego partnera lub partnerki będą dla nich szukać eksperci. Ale jest jeden warunek – swoich wybraków będą mogli poznać dopiero na ślubnym kobiercu…”.

Marcin nie boi się ryzyka, wie czego oczekuje od swojej partnerki, a skoro, na tę chwilę, zawodzą  tradycyjne metody znalezienia „drugiej połówki”, warto zaryzykować i warto spróbować .

Jestem też umówiony z moim panem profesorem, że będzie mi szukał dziewczyny w Poznaniu – Marcin śmieje się mówiąc o kolejnym sposobie na znalezienie miłości swojego życia.  To całkiem dobra droga, bo leczenie trwa. Ręka po operacji goi się z drobnymi kłopotami – orteza  spowodowała rany na kostkach dłoni, ale na szczęście już w grudniu opatrunek zostanie zdjęty, a w styczniu powinna rozpocząć się rehabilitacja. Na razie w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, w Kańsku koło Złocieńca.  Co dalej? To zależy od tego, czy uda się zebrać pieniądze. 2 tygodnie rehabilitacji to 6 tysięcy złotych. Ogromna kwota dla rodziny. Dlatego Marcin czeka na przyjęcie do Fundacji „Słoneczko” gdzie miałby swoje subkonto i kolejną szanse na zebranie pieniędzy niezbędnych na rehabilitacje, a może i na kolejną operację. Ta, którą przeszedł we wrześniu dała imponujące efekty. Lewa ręka, która praktycznie byłą nieruchoma, teraz dzięki nacięciom ścięgien może  być uniesiona się do góry,  Marcin może ją przesunąć do przodu, aż czeka się na to, by poruszyły się palce.

Oczywiście ta ręka nigdy nie będzie sprawna – mówi Marcin prezentując nowe umiejętności swojej lewej ręki – nadgarstek nie będzie tak sprawny,  jakbym chciał, choć coś tam będę mógł nim  zrobić. Profesor mówi, że będzie to ręka asekuracyjna, to znaczy będę mógł nią przytrzymać kubek, telefon komórkowy aby pisać sms-y – ręka znów wędruje do góry, tak jakby Marcin nie mógł nacieszyć się tym, co dla sprawnych fizycznie ludzi jest normalną rzeczą. Dla niego to odkrycie, nowość, nowa umiejętność mimo jego 29 lat.

– Całe życie radziłem sobie bez lekarzy, a na stare lata zachciało mi się szpitali –  mówi  Marcin o nowej rzeczywistości, bo rehabilitacja i planowane, na razie bardzo ostrożnie, kolejne operacje, wymagają pobytów w szpitalu i to licznych pobytów.

Teraz nawet jak go ubierać to niebo a ziemia – mówi Mama Marcina, Bogumiła Suszko. Przykurczona ręka wymagała i wysiłku i sprytu, aby naciągnąć na nią rękawy ubrania, a zimą to przecież było kilka ich warstw. Świetnie to wyszło.

 

cdn.

 

Chcę pomóc

Dodaj komentarz