Nikola 11lat.


Data dodania: 08-11-2019 r.
Ilość wejść: 5 137.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli:

Nikola nie pamięta swojego domu biologicznego, nigdy nie poznała mamy, ani taty. Ma jeszcze jakieś rodzeństwo, ale też nigdy ich nie widziała. Nikt nie dzwoni, nie pyta, nie interesuje się . I chyba dobrze. Mimo, że dziewczynka została zabrana z domu w wieku 12 miesięcy i praktycznie, nie ma szansy na to,  żeby cokolwiek pamiętała,  to do dziś spotyka się z terapeutą leczącym dziecięce traumy.  Rodziców pozbawiono praw rodzicielskich, nie dawano drugich szans, ale też nikt od tej decyzji, nigdy się nie odwoływał. Z uregulowaną sytuacją prawną od 8 lat, wcześniej zgłoszona do adopcji ze starszym bratem. 8 długich lat, kiedy mama mogła tulić i szeptać czułe słówka, a tata uczyć jeździć na rowerze. Dlaczego tak się nie stało … bo mama zastępcza, skutecznie odprawiała wszystkich chętnych do adopcji rodzeństwa. W każdym potencjalnym rodzicu widziała wady, nikt nie był godny, powierzonych jej dzieci, po prostu nie chciała oddać ich do adopcji.  Mama zastępcza zmarła po 6 latach.  Chłopiec nie poradził sobie z kolejną zmianą, zaczął sprawiać kłopoty wychowawcze, rodzeństwo zostało rozdzielone. Teraz  dziewczynka już sama czeka na swoich nowych, kochających  rodziców.

Po śmierci mamy zastępczej, dzieci jeszcze przez rok, były pod opieką córek, zmarłej opiekunki. Dziewczyny jednak, same były w głębokiej żałobie po śmierci mamy, zresztą niedługo potem, zaszły w ciąże i założyły własne rodziny.  Dzieci zabrano  do kolejnej rodziny zastępczej. W obecnym domu rodzeństwo mieszka prawie 4 lata. Nikola  nie miała z bratem dobrego kontaktu, tarcia i spory doprowadziły do konieczności rozdzielenia ich. Chłopca przeniesiono do innej rodziny zastępczej. Nastał spokój.

Widząc ogromną potrzebę Nikoli, znalezienia gdzieś, przy kimś, miejsca już na całe życie, ciocia postanowiła zawalczyć o przyszłość dziecka.  Uzyskała zgodę na samodzielną adopcję Nikoli. Jedyne czego nie może, to „wyprostować” dokumentacji medycznej dziewczynki. Mimo, że orzeczona wcześniej niepełnosprawności dziecka, jest już nieaktualna i nieprzedłużona, to jednak w „papierach” została.

– Nie zgadzam się z diagnozą wpisaną Nikoli w dokumenty. Obserwuję dziecko od 4 lat i wiem, że żeby spotykało się z terapeutą, nie potrzeba mu  mocno naciąganej opinii o niepełnosprawności. Tak, jeżeli chce się mieć dodatek i większe możliwości dostępu do specjalistów, to  łatwo szafuje się opiniami na wyrost, byle uzyskać orzeczenie. Owszem, Nikola potrzebowała i nadal potrzebuje pracy z psychologiem, z terapeutami, ale moim zdaniem, stała opieka, mądra miłość, odpowiedzialność i uwaga skupiona na dziecku, wielokroć  bardziej jej pomogą, niż najlepsi specjaliści. Z zahamowaniami, które coraz rzadziej zdarzają się dziewczynce, boryka się większość dzieci czy nastolatek, o których nikt, nawet by nie pomyślał, że mają jakiekolwiek kłopoty.

Nikola jest uczennicą 6 klasy szkoły podstawowej. Publicznej, masowej, w dosłownym tego słowa znaczeniu. Uczy się w niej ponad 2 tysiące uczniów. To oprócz dydaktyki, świetna szkoła przetrwania, w której Nikola, czuje się jak „ryba w wodzie”.  Jest mocnym średniakiem, to znaczy, jest jedną z tych lepszych średniaków. Może to i nie wielki wyczyn, ale nabiera zupełnie innego wymiaru, jeśli dodamy, że jest tylko jej zasługą, jej determinacji, pracy, obowiązkowości, odpowiedzialności. Nikt nie goni jej do lekcji, nikt nie sprawdza, nie pilnuje zadań domowych, czy terminów sprawdzianów. Lubi być przygotowana, jest dzieckiem absolutnie samodzielnym. Sama całkowicie zadba o siebie, sama się obudzi, zrobi sobie śniadanie, przygotuje strój  i wszystko, co niezbędne jej będzie w ciągu dnia.

– Dziś, wyjeżdżając do Szczecina, o 4 nad ranem stanęła w naszej sypialni, gotowa do drogi, z przygotowanym plecakiem, po śniadaniu, umyta, ubrana, uczesana. I tak jest codziennie, jak jest gotowa do szkoły, przybiega po buziaka na „do widzenia”, przytuli się i wychodzi.

– Potrafi uczyć się w autobusie jadąc na zajęcia. Nie przeszkadza jej, ani nie rozprasza, tłum ludzi stojących obok. Ostatnio, jak  zabierałem ją, po skończonych zajęciach dodatkowych, powiedziała, że jadąc sama w tamtą stronę, zrobiła całą matematykę, na kolanie, bo było wolne, siedzące miejsce w autobusie. Bardzo ją za to cenimy. Sumienna, dokładna, ambitna, jak ktoś jej pomoże, zmotywuje, ma szansę daleko w życiu zajść.

– Jest bardzo delikatna i ciągnie się za nią przeszłość. Jeśli się zdenerwuje, jeśli czuje się niepewnie, jeśli ktoś, gdzieś z boku krzyczy, nawet nie na nią, staje  sparaliżowana, zamiera, stara się być niewidoczna, zacina się, nic nie powie. W szkole na początku, było to samo, przy ostrzejszym, czy po prostu stanowczym tonie,  Nikola chowała się w sobie, znikała, nie odzywała się, często nauczyciele odbierali takie zachowanie za nieprzygotowanie. W oczach widać wszystko, u Nikoli też, jak wpadała w taki swój stan przerażenia, oczy były puste, nie było w nich dziecka, gdzieś się głęboko chowało.  Teraz, zdarza się to już sporadycznie, w stanach silnego stresu potrzebuje chwili, żeby zacząć rozmowę, żeby odzyskać władzę nad głosem. Wtedy, mamy na nią sposoby i od razu wraca do nas.

– Cieszę się, bo dziś już Nikola potrafi na głupi żart odpowiedzieć śmiechem, czy odburknąć. Potrafi  już bronić się słownie, odpyskować, nie usłyszeć, dawniej w skrajnych sytuacjach dochodziła sprawiedliwości siłą, reagowała agresją.

Nikola przygląda się cioci i uśmiecha. Najwidoczniej, mają swój tajny system znaków, spojrzeń i działań.

– Co takiego ciocia robi, żebyś nie była smutna ?

– Rozśmiesza mnie, albo leciutko poszturchuje pod stołem, albo każe mi robić coś głupiego, na przykład stać na jednej nodze. Kiedyś, jak byłam mała, jak się bałam, to jeszcze się biłam, ale teraz, już się wstydzę.

– Oj, i nie ważne było, jakiej postury był przeciwnik.

Nikola jest ciekawa wszystkiego i jednocześnie bardzo pomocna. Jej najbardziej charakterystyczne powiedzenie to ” czy mogę pomóc?”. I nie ma znaczenia, czy wujkowi w warsztacie, czy cioci w kuchni. Z niczym nie ma problemu, nie zna powiedzenia potem.  Jest pogodnym, wesołym dzieckiem. Chodzi na zajęcia taneczne, tzw. mix dance z elementami akrobatyki.

W ogóle lubi się zmęczyć, jest bardzo wysportowana i wytrzymała. 2 – krotnie brała udział w warszawskim Runmagedoonie, to takie biegi terenowe z przeszkodami, współzawodnictwo i wysiłek fizyczny. Jest ciekawa nowych rzeczy, jak na ryby, to pierwsza chętna, zaangażowana i zadowolona, na grzyby, jak najbardziej, chodzi, pyta jak ścinać, które dobre, a które trujące, jak się nie zgubić w lesie.

– Ona, chyba nigdy nie odmówiła nam żadnej aktywności. Nie usłyszeliśmy od niej, że zostaje w domu, bo nie chce jej się wychodzić. Bardzo pozytywnie nastawiona do świata. Jest przytulasem, ma potrzebę bycia blisko osoby, którą obdarza zaufaniem. Dziś myśli o tym, żeby zostać fryzjerką, ale może osiągnąć wszystko o czym zamarzy, jeśli tylko bliski człowiek stanie obok i powie ” dasz radę”. Będzie tak długo próbować, walczyć, uczyć się , pokonywać trudności, aż udowodni, że „dała radę”.

–  Nikola ma ogromną potrzebę bycia kochaną. Dla miłości, stałości i akceptacji zostawi wszystko i pójdzie z pełnym zaufaniem.  Jeśli dostanie, niezbędną każdemu dziecku porcję miłości, przytulań, zapewnień o wyjątkowości, uwagi i oddania,  przepięknie rozkwitnie. Nikola zasługuje i marzy o tym, żeby być dla kogoś jedyną i najważniejszą , a nie jedną z 8  ciągle zmieniających się dzieci w rodzinie zastępczej.

Nikola czeka na rodziców, którzy z troską, zaangażowaniem i odpowiedzialnością zmierzą się z jej historią, jej deficytami i jeszcze nie do końca wypracowanym systemem obronnym. Najlepiej będzie się czuła w domu, w którym na razie przynajmniej, będzie jedynym, najważniejszym, najukochańszym dzieckiem, dzieckiem wymagającym, ale zasługującym na bycie kochanym.

Chcę pomóc

Liczba komentarzy: 10.

  1. Dziewczynka jest cały czas do adopcji????
    Mamy zaadoptowane dwoje dzieci w wieku 13 i 10 lat chętnie pomoglibysmy Nikoli

  2. Nikola jesteś niesamowitą dziewczynka, życzę Ci abyś szybko znalazła swoich rodziców, którzy gdzieś na Ciebie czekają. Tylko musicie się odnaleźć, a właśnie teraz może tak się stanie ❤️ Musi być dobrze silna, dzielna, śliczna dziewczyno! 😊

  3. Witam ,zakochalam sie w niej ,jestesmy bezdzietna rodzina z dwoma pieskami ,mieszkamy w niemczech dziewczynka mialaby najlepsze zycie jakie moglaby sowie wyobrazic.Wszystko bym jej oddala przed wszystkim serce.Jestem bardzo powaznie zainteresowana adopcja prosze o Kontakt, czy mozemy Hej cos kupic Pod choinke gdzie wyslac prosze o adres
    Pozdrawiam
    Monika Reszelewska

  4. Super dziewczynka chętnie dalibyśmy jej dom jesteśmy bezdzietnym małżeństwem z Kielc mamy pieska i kotka oraz własnościowe mieszkanie. Ja pracuję jako nauczyciel w Szkole Integracyjnej a mąż jako pracownik fizyczny. Chielibyśmy dowiedzieć się gdzie dziewzynka obecnie mieszka i jak najlepiej jej pomóc. Pozdrawiamy Agata Kozłowska-Śliz i Dariusz Śliz

  5. Pani Redaktor, od dawna śledzę tę stronę, bardzo kibicowałam Paulinie i Julce i to wspaniale, że obie znalazły kochające rodziny. Jestem pewna, ża Nikoli też się uda.W sumie również dzięki opisanym przez Panią historiom zaczęliśmy z mężem poważnie rozważać adopcję. Po przeczytaniu tego artykułu bardzo nurtuje mnie jednak jedna sprawa: czy to rodzic zastępczy decyduje o możliwości adopcji dziecka i czy to rodzice zastępczy oceniają potencjalnych kandydatów na rodziców adopcyjnych czy jest to rola ośrodka adopcyjnego? Przyznam, że nie bardzo rozumiem ten mechanizm „blokowania adopcji” przez matkę zastępczą. Czy to oznacza, że musimy być przygotowani na to, że rodzina zastępcza dziecka może nie dopóścić do jego adopcji?

    1. O adopcji decyduje sąd, ale opinia opiekuna prawnego dziecka jest brana pod uwagę. Sąd nie musi jej podzielać, opinię kandydatom na rodziców zastępczych zawsze pisze Ośrodek Adopcyjny.

Dodaj komentarz