Paulina 13 lat pierwsze spotkanie.


Data dodania: 19-10-2018 r.
Ilość wejść: 8 130.

Redaktor/Autor: Ewa Juchniewicz

pomogli Pomogli:

Paulina dziś spotkała się ze swoimi przyszłymi rodzicami. To dzięki Wam, dzięki łańcuszkowi ludzi dobrej woli i wrażliwych serc, dziewczynka będzie miała swój dom, swoją rodzinę. 27 tysięcy odsłon artykułu sprawiło, że post dotarł do tych, którzy czekali na Paulinkę i konsekwentnie dopełnili formalności, niezbędnych do adopcji dziecka. Ukłony należą się też Ośrodkom Adopcyjnym, czyli Kujawsko – pomorskiemu Ośrodkowi Adopcyjnemu w Toruniu oddziałowi w Jaksicach  i  Ośrodkowi Adopcyjnemu Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Szczecinie, które musiały połączyć siły, wykazać się dużą otwartością na potrzeby swoich „klientów” i wykonać mozolną pracę, żeby ta 3-ka osób mogła stać się rodziną. Ale największe uznanie należy się jej opiekunowi prawnemu, cioci , która walczyła o szansę dla dziecka do końca.  3 tygodnie, tyle czasu minęło od publikacji artykułu do oficjalnego spotkania dziecka z potencjalnymi rodzicami pod nadzorem pracownika  Ośrodka  Adopcyjnego w Szczecinie. A przecież jeszcze niedawno, nikt poza najbliższymi nie wiedział o tym, że Paulina o niczym tak nie marzy, jak o własnej rodzinie, o mamie i tacie, że straciła nadzieję, no bo co mogła sama zrobić? Tylko ciocia, tylko ona wierzyła, walczyła „z całym światem” o przyszłość  powierzonego jej  dziecka. Wielki, wielki szacunek dla ludzi pracujących w Rodzinnych Domach Dziecka, które wyciągają dzieci z największych traum, a potem starają się o to, żeby zapewnić im szczęśliwą przyszłość czyli rodzinę i własny dom.

Wracając do Paulinki i jej nowych, przyszłych rodziców to oczywiście do czasu, kiedy będą mogli zamieszkać razem, muszą jeszcze trochę poczekać. Teraz etap  odwiedzin, wspólnie spędzanego czasu, rozmów, poznawania siebie, snucia planów. Potem sprawa trafi do Sądu Rodzinnego, który zdecyduje, czy dziecko może zamieszkać u przyszłych rodziców, to czas potrzebny na nawiązanie więzi, monitorowany przez Ośrodek Adopcyjny właściwy miejscu zamieszkania przyszłych rodziców.  Finał to końcowa rozprawa podczas której Sąd Rodzinny zdecyduje czy może dojść do adopcji.

Jak wyglądało to spotkanie?  Rodzinnie, radośnie, spokojnie, miało się wrażenie, jakby ta trójka nigdy się nie rozstawała, a nie dopiero poznała. Od czasu do czasu płynęły łzy, łzy radości. I nic dziwnego, nie codziennie przyjmuje się wytęsknione dziecko do domu,  nie codziennie człowiek poznaje przyszłych rodziców, poznaje ludzi z którymi będzie do końca życia. Paulina, Karolina i Tomek, uczennica 7 klasy, nauczycielka i lekarz , 13 latka i dwójka 42 latków, córka, mama i tata.

– jesteśmy na tak, tak, tak … nie spodziewaliśmy się takiego szczęścia, jest piękniejsza niż na zdjęciach, jest słodsza niż w pani opisie.

 

– w sumie wcale się nie denerwowałam, długo rozmawiałam wcześniej z ciocią i w zasadzie już ich znałam. Jak siedliśmy przy stole, czy potem w moim pokoju to dużo o sobie nawzajem wiedzieliśmy. Najtrudniejsze było czekanie. Teraz już ich mam, mam rodziców, bo chyba już nic nie może się stać, prawda?

– No, takiego powitania się nie spodziewałam, a parę dzieci już oddawałam przyszłym rodzicom. Kiedy podjechał samochód, wyszłyśmy z Pauliną przed dom,  przyjezdni podeszli do nas bez słowa „dzień dobry”, bez przedstawienia się  tylko wpadli sobie z Pauliną w ramiona i  stali tak ze 2 minuty, a ja tkwiłam w progu i łzy płynęły mi po twarzy. Tak to oni mówi pani Weronika opiekun prawny Paulinki.

Rodzice mieli trochę więcej czasu na przyzwyczajenie się do myśli, że ich rodzina właśnie się powiększa. A mieli o czym myśleć, owszem mieli kwalifikacje na rodzinę adopcyjną, ale zadeklarowali wcześniej i czekali na  młodsze dziecko. Kiedy dowiedzieli się o istnieniu 13 letniej, uroczej dziewczynki, która czeka na swój dom, dotarło do nich , że właśnie znaleźli swoje dziecko. Błyskawicznie  podjęli decyzję , zmienili preferencje  i z determinacją rozpoczęli starania o nastolatkę. Z każdym mijającym dniem utwierdzali się w przekonaniu, że dopełnia się ich życie.  Słuchałam jak snuli plany, jak  mówili o niecierpliwości całej rodziny, rzeszy cioć, wujków, kuzynów, kuzynek, babć, jak niepokoili się, czy spodobają się dziewczynce. Z uważnością starają się przygotować na przeniesienie Pauliny do siebie – pokój już czeka, chociaż meble dziewczynka wybierze sobie już sama, do nowej szkoły – z poszerzonym angielskim.  Nie zapomnieli o pasjach dziecka, sprawdzili czy w pobliskim klubie sportowym jest sekcja akrobatyki sportowej i sekcja lekkoatletyki – są. Słuchałam wszystkiego ze wzruszeniem i wdzięcznością, ale tama pękła, kiedy usłyszałam – pani Ewo, mam nadzieję, że nie uzna mnie pani za jakąś nienormalną, ale powiem pani, że mam zdjęcie Paulinki na wygaszaczu telefonu, co chwilę na nią patrzę, cały czas mam ją przy sobie.

Paulina dowiedziała się o tym, że właśnie zmienia się jej życie, parę dni przed spotkaniem.  Miała mnóstwo pytań, chociaż nie bardzo słuchała odpowiedzi, zalewała ją fala radości. Coś co wydawało się niedoścignionym marzeniem, zmaterializowało się, będzie miała mamę i tatę. Jak to będzie, wszystko takie nowe, na razie obce, ale jej już do końca życia. Miejsca, ludzie, dom, szkoła, rodzina, koleżanki na razie nie jest w stanie sobie tego wyobrazić, przecież nawet po śmierci dziadka, kiedy zamieszkała w Rodzinnym Domu Dziecka chodziła do tej szkoły, do tej samej klasy, a teraz takie zmiany.   Przyszli rodzice zadbali o te rozterki, przygotowali Paulinie album ze zdjęciami, swoimi i pozostałej rodziny, miejsc, które już za chwilę będą jej miejscami, tak żeby po ich wyjeździe nastolatka przyzwyczajała się do nowego otoczenia. Paulinka dostała też od swojej przyszłej mamy bransoletkę z zawieszką na której jest wygrawerowana data ich pierwszego spotkania, data początku ich wspólnego życia , dzisiejsza data.

cdn.

Chcę pomóc

Liczba komentarzy: 4.

  1. Wszystkiego dobrego Paulinko 💋Gratulacje!! z artykulu wnioskuję,że to dobrzy ,ustatkowani i ułożeni ludzie pragnący Ciebie tak samo jak Ty ich.Lzy same mi lecialy za kazdym razem gdy czytalam artykuł o Tobie. JESTEŚ DZIECKIEM NIE WAŻNE ŻE JUŻ 13 LETNIM DLA DZIECI NIE POWINNO BYĆ PODZIAŁU WSZYSTKIE DZIECI TO DAR I NAJWIEKSZY SKARB -WSZYSTKIE TRZEBA KOCHAC NAJMOCNIEJ ❤BĄDŹ SZCZĘŚLIWA ❤

  2. Bardzo się cieszę, że się udało 🙂 Paulinka będzie miała swoją rodzinę i dom. Gratuluję rodzicom tak pięknej uśmiechniętej córeczki. Jak czytałam artykuł o Paulince łzy płynęły. Cieszę się waszym szczęściem. Ja też szukam mojego dziecka. Wieżę, że Ono na mnie gdzieś czeka.

Dodaj komentarz